Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 31 2017

21:10
Boże, napraw mnie. Zepsułam się. Tak bardzo zepsuł mnie ten świat. 
— modlitwa pod poduszką.
Reposted fromwerterowska werterowska viaDaisy88 Daisy88
21:05
Czasem leżę w trawie i wcale mnie nie widać - mruknął Osiołek - i świat jest taki ładny. A potem ktoś przychodzi i pyta : “Jak się dziś czujesz?” i zaraz okazuje się, że okropnie.
— Osiołek “Kubuś Puchatek”
21:02
Nigdy nie jest za późno żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i jeszcze raz spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń.
— Jan Paweł II
Reposted fromnacpanaa nacpanaa vianiewdzieczna niewdzieczna

March 27 2017

12:04
Nie mów 'może', jeśli chcesz powiedzieć 'nie'.
— tumblr

July 06 2015

07:57
Kiedy człowiek dorasta traci też przyjaciół - jeśli ma szczęście to tylko tych niewłaściwych, którzy może nie są tak dobrzy, jak się o nich kiedyś myślało. Jeśli masz szczęście, to uda się utrzymać tych, którzy są prawdziwymi przyjaciółmi, tych, którzy zawsze przy tobie trwali. Nawet jeśli tobie się wydawało, że nie trwają. Bo tacy przyjaciele są cenniejsi od wszelkich diademów świata.
— Meg Cabot
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viawrazliwa wrazliwa

June 29 2015

12:12
6978 686b 500
11:54
7406 b046 500

June 24 2015

12:49

Była mi bliska, tak jak pozostałe. Było ich mnóstwo. Jedna za drugą. Wszystkie uwielbiałam.

Nie kochałam żadnej. Były zawsze i wszędzie ze mną, stały obok czy pojawiały się w myślach.

Wszystkie uwielbiałam. Teraz nienawidzę każdej z osobna. Tworzą szereg niepowodzeń, bólu i wszystkiego co najgorsze. Po woli zapominam. Już niektórych imion nie pamiętam.

Nie pamiętam tej ostatniej i tej pierwszej. Całe szczęście. One wszystkie gdzieś mnie zagubiły. One wszystkie mnie zniszczyły!

Teraz, kiedy żyj ę pluję im w twarz. Są nikim. Są gównem.

— Kobiety, których nie znam..
07:31
Wyobraź sobie, że istnieje taki bank, który każdego ranka wpłaca na twoje konto 86.400 złotych. Bank jednak nie kumuluje środków. Co noc twoje konto wyzerowuje się do ostatniego grosza, przepada zatem wszystko, czego nie wydałeś w ciągu dnia. Co byś zrobił w takiej sytuacji? Pewnie wybierałbyś codziennie wszystkie wpłacone środki. Każdy z nas ma rachunek w tym banku. Banku, który nazywa się Czas. Każdego ranka otrzymujesz 86.400 sekund. Ten bank nie przechowuje środków i nie daje ci możliwości przelewania ich na inne rachunki. W nocy nadwyżka środków zostanie anulowana. Nie możemy niczego zwrócić ani spożytkować naszego kredytu z dnia jutrzejszego. Mamy tylko to, co otrzymaliśmy dziś...
07:29
Nie ma pośpiechu. Jeśli coś jest nam przeznaczone, wydarzy się – we właściwym czasie, z odpowiednią osobą i z dobrych powodów.
— zdecydowaniezdecydowaniezdecydowanie.
Reposted fromunmadebeds unmadebeds viacountingme countingme
07:29
8822 c6ab
Reposted fromyoursunrise yoursunrise viacountingme countingme
05:59
Skończyło się,  nareszcie nadszedł koniec. Koniec mojego życia,  ale dawnego życia. Zaczęłam nowe, lepsze. Teraz wiem, że żyję. Od ponad miesiąca jest dobrze. Nie tnę się,  nie stosuje głodówek, nie mam mysli "s", już nie chcę się zabić. Dorosłam. Dojrzałam. Wstydze się przeszłości i rzygam nią. Mam mnóstwo blizn na kończynach. Chowam je, aby tylko ich nie widzieć. Żałuję tego. 
— nowe życie
05:51

May 20 2015

06:59

700/2015

Chyba już można iść spać - Andrzej Poniedzielski

Chyba już można iść spać 
Dziś pewnie nic się nie zdarzy 
Chyba już można się położyć 
Marzeń na jutro trzeba namarzyć

Tamtą kartkę z wczorajszej nocy 
Trzeba zmiąć i położyć w koszu 
I od nowa na nowej kartce 
Pisać nowy, niemiłosny list do losu

Chyba już można...

Albo donos napisać na życie 
Bo należy mu się swoją drogą 
I podpisać zgryźliwie "żyćliwy" 
Tylko gdzie to wysłać, do kogo

Chyba już można...

Takie łóżko, a taka dobra rzecz 
To był świetny pomysł z tym łóżkiem 
Gdy ktoś chce sobie życie poprawić 
To wystarczy poprawić poduszkę

Chyba już można..

https://www.facebook.com/2015w365
Reposted fromavooid avooid viapoezja poezja
06:58

May 11 2015

13:33
Dziś po raz ostatni pójdziemy deptakiem na sam jego koniec
I po co nam czas, potłuczmy zegarki
I spalmy pieniądze, bo po co nam one?
Zrobimy na spółkę tę wódkę na ławce
I zwinę bibułkę i będziemy głodni
Weź kokaina jest jeszcze w samarce
I zwymiotujemy tym wszystkim na chodnik
I będziemy wolni, bo po co kodeksy
I nikt nie zabroni nam żyć jak teraz
Bo to ma dwie strony
I w tej drugiej wersji
Nikt nie ma prawa zakazać umierać
I kiedy tak myślę, że zrobię to serio
Bo czasem już nie mam ochoty by żyć
I z wyjątkiem tego, że to ty jesteś ze mną
Naprawdę nie mam już nic
— vhs
Reposted fromcytaty cytaty vianiewdzieczna niewdzieczna
11:54
Ja po tych wszystkich latach to naprawdę chcę już zacząć inaczej żyć, mieć kogoś, kto może nie tyle byłby oparciem dla mnie, ale kto by mnie potrzebował i dla kogo mógłbym żyć, bo takie życie bez sensu jest straszne, nawet jeśli człowiek na co dzień robi coś, co go wciąga.
— Magdalena Grzebałkowska, Beksińscy. Portret podwójny
11:48
11:47
0903 b8fa 500
Reposted fromgabrynia gabrynia viasilence89 silence89

May 10 2015

14:06
Pachniało mi dziś Tobą. Twoją obecnością. 
Tym, że jesteś i nie znikałeś. O starych dniach, 
kiedy byłeś tylko ty. Pachniało mi dziś Tobą. 
Może to ten szampon. Mój lub Twój. Byliśmy tylko my. 
Pachniało mi dzisiaj Tobą. Pachniało mi dzisiaj nami
— Patrick Süskind
Reposted fromnilnovisubsole nilnovisubsole
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl